czwartek, 11 października 2012

Jak zapanować nad łaknieniem | Jak oszukać głód


Co powoduje, że tyjemy?
Pierwszym wrogiem na froncie walki z nadwagą jest...No właśnie, co powoduje, że tyjemy?

Kiedy zaczynałam się odchudzać, to zaczynałam tak naprawdę źle zaczynałam, bo zaczynałam od diety. No dobra, czasami od suplementów. Pewnie, że nie zadziałało i nie było szansy na sukces. Porzucałam wysiłek i wracałam do wagi szybciej niż gwałtownie. Okazało się, że źle podeszłam do tematu, bo przecież rozwiązanie leżało pod samym nosem. Czyli tam gdzie zawsze.
Jaka jest przyczyna tycia?
Nie tłuszcz, nie cukier, nie brak ruchu. APETYT jest przyczyną. Głód napędza to, że jemy. Kiedy wymknie się spod kontroli to zaczynamy tyć - przecież same wiecie, że trudno go powstrzymać. Miewacie napady na jedzenie? Ja też MIAŁAM.
Kolega mi to uświadomił i pokazał jak powstrzymać głód.
Nasze ciało to organizm, który lubi różnorodność. Musimy mu dostarczać zróżnicowanego pokarmu, żeby mógł się prawidłowo rozwijać. I tu leży pies pogrzebany, bo...
jeśli będziemy dostarczać mu przez jakiś okres tego samego pokarmu, to będzie go pobierał coraz mniej, bo jego zapotrzebowanie spadnie.
Jak się to robi?
Ułóżcie jadłospis na cały dzień. Najlepiej z ulubionych dań. Nie muszą być dietetyczne, mogą być tłuste, albo słodkie - jakie lubicie. Całe menu rozpiszcie na 4-5 posiłków. Ilość na talerzu dowolna (bomba, nie!?). A teraz powielcie to na 7 dni. Jedzcie to samo, o tych samych porach przez 6-7 dni. Mniej więcej w połowie tygodnia powinniście odczuć spadek apetytu, a na końcu Wasze porcje powinny być co najmniej o połowę mniejsze.
I właśnie wtedy, nie wcześniej, przystępujecie do właściwej diety, bo organizm już nie czuje takiego łaknienia. Proste, prawda?
Możecie dołożyć ćwiczenia, a na końcu ew. suplementy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz